Warto
odwiedzić – w poszukiwaniu listy Wildsteina
Przedmiotem gorączkowych poszukiwań w ostatnich dniach stała się słynna lista zasobów archiwalnych IPN udostępniona kolegom po fachu za pośrednictwem byłego dziennikarza Rzeczypospolitej Bronisława Wildsteina. Kiedy wieść o tym, że lista jest „gdzieś w internecie” dotarła do opinii publicznej, wśród internautów rozpoczęło się wielkie polowanie. Pierwsze adresy stron www z listą można było znaleźć dzięki wyszukiwarkom newsów np. niusy.onet.pl, gdyż to właśnie tam się one pojawiły, a oficjalne portale wydawały lakoniczne komunikaty. Większość serwerów publikujących listę była momentalnie blokowana przez gigantyczny ruch – bo przecież Internet nie jest z gumy, każde łącze ma swoją przepustowość, a serwer jest w stanie obsłużyć skończoną (i to niedużą) liczbę klientów w jednostce czasu. Pierwsza fala poszukiwań listy już minęła i z chaosu zaczął wyłaniać się porządek. Słowa kluczowe „Lista Wildsteina” trafiły na szczyty wszelkich zestawień najbardziej poszukiwanych w Polsce tematów. Tak naprawdę nie wiadomo, gdzie jest oryginalna lista. Osobiście polecam adres:
Znajdziemy tu wyszukiwarkę, w której pojawiła się zakładka Lista Wildsteina. Jak czytamy „Twórcy Gooru.pl zdecydowali się na publikację tej listy, aby ułatwić swoim użytkownikom sprawdzenie zasobów listy oraz ułatwić oficjalnie zwrócenie się do IPN po udostępnienie swojej teczki. Zamieszczona tu została jedna z pierwszych wersji tej listy pochodząca bezpośrednio z mediów (czyli prawdopodobnie bardzo bliska lub identyczna z listą pierwotną)”
Pod adresem http://info.onet.pl/lista.html możemy podpisać się pod apelem do Instytutu Pamięci Narodowej o oficjalne udostępnienie zasobów archiwalnych w sieci Internet.
Osobom, które „miały pecha” znaleźć się na liście (a są tu nazwiska osób znanych i znaczących w naszej gminie) proponujemy adres:
Znajdziemy tu informacje co robić, adresy terenowych oddziałów IPN oraz gotowe formularze wniosków o udostępnienie akt, czy zapytań o ustalenie statusu pokrzywdzonego.
Pozostaje mieć nadzieję, że proces lustracji wreszcie nabierze tempa. Jeśli w sieci pojawią się kolejne ciekawe strony dotyczące tego tematu, niewątpliwie o nich poinformujemy.