Wywiad miesiąca – Jolanta Szejka

Uważam,
że przyjęte przez ustępującego sołtysa zadania powinny być poddane
ocenie nowo powołanej Radzie Sołeckiej. Zapewne więc, niektóre
zadania będą realizowane a inne zostaną określone raz jeszcze. Trzeba
też podkreślić fakt, iż w roku 2005 Gmina przeznaczyła na Sołectwo
Bełk tyle samo jak na inne sołectwa tj. kwotę 40 tyś.zł. Tego rodzaju
podejście nie jest oczywiście dla Bełku korzystne. Nasze sołectwo
jest największym w Gminie nie tylko obszarowo czy ludnościowo, ale
przede wszystkim skalą potrzeb i problemów czekających wciąż
na rozwiązanie. W sytuacji, kiedy tegoroczny budżet Sołectwa Bełk
jest mniejszy o 30 tyś. zł. od ubiegłorocznego -
trudno oczekiwać, aby wszystko można załatwić. Nie mniej jednak
trzeba postawić na próby rozwiązania tematu zatoki przystanku
PKS koło sklepu Barbórka w centrum wsi, kontynuację remontów
chodników, zagospodarowanie i uporządkowanie placu na
skrzyżowaniu dróg Główna i Palowicka, instalację w
centrum świateł na żądanie czy integracja społeczności lokalnej wokół
projektu budowy kanalizacji. Nie bez znaczenia będzie też wspieranie
w miarę możliwości różnego rodzaju lokalnych organizacji
społecznych (LZS, KGW, Straż, chór i innych) oraz ożywienia i
poszerzenia
skali
działalności miejscowego Klubu Kultury i nawiązywania kontaktów
z podmiotami gospodarczymi licznie lokującymi się na terenie
sołectwa. Aby zobaczyć efekty naszej pracy trzeba wiec czasu i moim
zdaniem nieco innego podejścia władz Gminy do problemów
dzielnic wiejskich
Mieszka
Pani w centrum Bełku. Jaka w związku z tym jest Pani wizja
utrzymywania stałego kontaktu z mieszkańcami sołectwa?
Kontakt
z mieszkańcami będzie podstawą wszelkich moich działań. To oni
wiedzą, gdzie są problemy. Wiedzą, gdzie trzeba wymienić oświetlenie,
załatać dziurę w jezdni, położyć chodnik czy uporządkować teren. Oni
też piersi reagują na zło dziejące się wokół. Dlatego moją
rolą będzie pilne wsłuchiwanie się w ich głosy, opinie i sądy. To nie
będzie sprawa łatwa. Myślę jednak, że wraz z Radą Sołecką poradzę
sobie. Liczę też na przychylność Proboszcza miejscowej Parafii, dla
którego sprawy rozwoju wsi nie są na pewno obojętne.
Jest
Pani żoną a także matką dwóch dorosłych już synów. Jak
rodzina przyjęła wybór na sołtysa?
Mąż
i synowie zawsze mnie wspierają. Starszy syn £ukasz po
ukończeniu studiów na Uniwersytecie Śląskim pracuje jako
menadżer w jednym z najsłynniejszych w Polsce salonów
fryzjerskich Atelier Fryzjerskie Leszka Czajki w Warszawie. Młodszy
syn Leszek jest studentem II roku resocjalizacji w Kolegium
Nauczycielskim w Bielsku Białej. Dlatego też, często nie ma ich w
domu.
Czy
mogłaby Pani w paru słowach opowiedzieć o wcześniejszej pracy
społecznej i pełnionych przez Panią funkcjach?
Tak
, oczywiście. Działalnośc społeczna jest moją pasją. Wcześniej, kiedy
jeszcze pracowałam zawodowo w Dyrekcji PSS Rybnik pełniłam już
funkcje społeczne. Do tych, z którymi wiążą mnie najlepsze
wspomnienia zaliczam moją działalność w Komitecie Rodzicielskim, a
później Radzie Rodziców Szkoły Podstawowej w Bełku. Był
to czas wielu przemian, które następowały wtedy w środowisku
szkolnym Sołectwa Bełk. Powstały dwa nowe pomieszczenia szkolne. To
było bardzo ważne, gdyż w owym czasie do szkoły uczęszczało ok. 400
uczniów, co stanowiło 16 oddziałów klasowych, natomiast
pomieszczeń do nauki było 7 czy 8.W związku z tym nauka odbywała się
na dwie zmiany. W owym czasie inicjowałam i organizowałam wspólnie
z młodzieżą , Komitetem Rodzicielskim szkoły oraz kadrą pedagogiczną
liczne imprezy rozrywkowe dla wszystkich mieszkańców sołectwa
oraz festyny szkolne, z których dochód zasilał fundusz,
przeznaczony na rozbudowę Szkoły Podstawowej w Bełku. W następnych
latach, gdy po zmianach strukturalnych w oświacie trzeba się było
zastanowić, jak stworzyć jeszcze lepsze warunki do nauki dzieciom i
młodzieży Pan jako dyrektor wraz z Radą Rodziców podjęli
decyzję o rozbudowie szkoły. Główną ideą, która nam
wtedy przyświecała było doprowadzenie do likwidacji dwuzmianowości w
szkole oraz znaczącej poprawy warunków pracy i nauki uczniów
i nauczycieli. Przy pomocy zakładu budowlanego KWK „Dębieńsko”
oraz Kombinatu PGR w Czerwionce - Leszczynach rozpoczęliśmy rozbudowę
szkoły. Wybudowaliśmy nowe skrzydło szkoły liczące sobie 12
pomieszczeń. W tym czasie wybudowaliśmy drogę dojazdową na zaplecze
szkoły, duży parking, chodniki, ogrodzenie, siatki zabezpieczające
boisko szkolne. Później, kiedy mój młodszy syn Leszek
rozpoczął edukację w Zespole Szkół w Czerwionce zaproponowano
mi przewodniczenie Radzie Rodziców tej placówki. I w
ten sposób objęłam funkcję Przewodniczącej Rady Rodziców
Zespołu Szkół w Czerwionce. Od roku 2004 pełnię funkcję
ławnika Sądu Rejonowego w Rybniku.
W
Dzienniku Zachodnim ukazał się artykuł na temat rzekomych
nieprawidłowości w procedurze wyborczej podczas przeprowadzonych w
Bełku wyborów sołtysa i Rady Sołeckiej. Co pani sądzi na ten
temat?
Wolna
prasa w naszym kraju ma prawo do prezentowania spraw, które
uzna za ważne. Dziennikarze jednak najchetniej podejmują takie tematy
którym mozna by nadać posmak afery. Tak też się stało tym
razem. Wybory które miały miejsce w Bełku przebiegały
normalnie. Trzeba sobie odpowiedzieć na pytanie komu tak naprawdę
zależało, aby sprawę domniemanych podejrzeń o manipulację wyborcza
upowszechnić, nie mając ku temu żadnych obiektywnych argumentów?.
Cóż
to bowiem za argument przeciw wyborom - podawany przez byłego sołtysa
- że na zebranie wiejskie przyszło za dużo osób!
Szkoda,
że były sołtys nie potrafił się pogodzić z przegraną i robił wszystko
by opóźnić moment przekazania mi pieczątek i dokumentów
sołectwa.
Dla
mnie podstawą oceny co do prawidłowości przeprowadzonych wyborów
jest opinia do tego powołanej instytucji czyli Komisji Prawa,
Bezpieczeństwa Publicznego i Współpracy z Samorządami, która
jednogłośnie stwierdziła, że wybory Sołtysa i Rady Sołeckiej w Bełku
zostały przeprowadzone prawidłowo i zgodnie z obowiązującą procedurą
wyborczą.
Dziękuję za rozmowę.
Rozmawiał: Adam Kapias